„CSI” coraz bardziej realne? Nowoczesne technologie w kryminalistyce

Jak może ktoś z Was zdążył zauważyć, kryminolodzy oraz studenci tegoż kierunku mają tendencję do robienia „czarnego PRu” popularnym serialom typu CSI, które to znacząco przejaskrawiają możliwości techniki kryminalistycznej.  Naukowcy jednak starają się powoli doganiać futurystyczne wizje reżyserów „Kryminalnych Zagadek” i wspomagają Służby nowinkami technologicznymi. Oto przykłady takich kryminalistycznych bajerów:

Naukowcy, w tym także polscy badacze, nie ustają w próbach usprawniania czynności procesowo -kryminalistycznych, realizowanych w procesie karnym przez organy śledcze Policji.

„Z twarzy podobny zupełnie do nikogo” – koniec z nieudolnymi rysopisami

Do niedawna do wykonania portretu pamięciowego sprawcy przestępstwa wystarczył ołówek, kartka oraz oczywiście naoczny świadek. Zatrudniony przez policję rysownik przelewał na papier usłyszaną relację i tak powstawała podobizna poszukiwanej osoby. Z czasem proces ten zdigitalizowano, jednak jego efekty nie były do końca zadowalające. Jakość oraz przydatność takiego portretu zależy bowiem od wielu czynników, takich jak chociażby umiejętności portrecisty czy zdolność spostrzegania świadka.

Ograniczenia ludzkiej pamięci znacznie utrudniają pracę śledczych. Nasz umysł jest nauczony rozpoznawać czyjeś oblicze, ale nie przywoływać jego wygląd. Twarze postrzegane są zwykle w określonym kontekście i przetwarzane holistycznie. Ciężko opisać z pamięci poszczególne ich części czy relacje między nimi. Ponadto nasz zasób słów dotyczących anatomii twarzy jest bardzo skromny.

Portret i zdjęcie złodzieja Hung Phouc Nguyena, Fot. Lancaster Bureau of Police

Tradycyjne portretowanie pamięciowe nie należy co najłatwiejszych dziedzin. Może nastręczać wielu problemów, co nierzadko wiąże się z nieużytecznymi lub też dość zabawnymi efektami. Tutaj wizerunek sprawcy okazał się pomocny, gdyż mężczyznę  rozpoznano wkrótce po zdarzeniu. Jego autorem nie był jednak profesjonalny portrecista, a świadek kradzieży.

Kamieniem milowym w dziedzinie portretowania pamięciowego i triumfem nauki nad barierami naszych mózgów było zastosowanie systemów komputerowych czwartej generacji. Programy opracowane na ich zasadzie same generują wymagany wizerunek, korzystając z puli potencjalnych twarzy. W ten sposób nie obciąża się świadka obowiązkiem zobrazowania wyglądu poszukiwanego od podstaw i eliminuje problemy związane np. ze stanem psychicznym świadka oraz przesłuchującego czy wpływ sugestii. Do tej pory opracowano 3 sprawnie funkcjonujące programy: EigenFit, stworzony na Uniwersytecie Kent w Anglii, ID, powstały na Uniwersytecie Cape Town w Republice Południowej Afryki oraz EvoFit, który zrodził się na Uniwersytecie Stirling w Szkocji. Ten ostatni system został jak dotychczas najlepiej przebadany i sprawdzony.

Portrety generowane przez systemy czwartej generacji wyglądają bardzo realistycznie. Wizerunki kreowane przez Evofit powstają z pomocą bazy, zawierającej fotografie twarzy 72 białych mężczyzn w młodym wieku o neutralnej mimice. Proces generowania podobizny sprawcy opiera się na zastosowaniu analizy głównych składowych (PCA) – metody statystycznej, umożliwiającej syntezę całkiem nowej twarzy z tych już dostępnych w zasobach.  Dodatkowo, Evofit posługuje się genetycznym algorytmem (GA), który jest odpowiedzialny za mutowanie twarzy oraz tworzenie przyszłych zestawów.

Efektywność Evofitu została wielokrotnie udowodniona w praktyce, m.in. w badaniach pilotażowych w hrabstwach Debrbyshire i Lancashire w Wielkiej Brytanii, gdzie rozpoznano oraz zatrzymano podejrzanych w prawie 25% spraw, w których posłużono się „portretowaniem holistycznym”. Jednocześnie wykonywane w tych placówkach klasyczne portrety pamięciowe nie okazały się pomocne w żadnej sprawie.

Złoczyńca zidentyfikowany już na miejscu zdarzenia? Teraz nie tylko w serialu

Mobilne laboratoria pozwalają na prowadzenie badań linii papilarnych bezpośrednio na miejscu zdarzenia.

Polacy pokazali, że w dzisiejszych czasach mobilny może być nie tylko komputer  czy  telefon, ale także coś tak kuriozalnego, jak… laboratorium kryminalistyczne!

Ujawnianie śladów daktyloskopijnych to proces wymagający precyzji, a potencjalne dowody tego typu mogą znajdować na najrozmaitszych przedmiotach, również wielkogabarytowych, jak np. samochód. Stacjonarne komory do badań linii papilarnych znajdujące się w laboratoriach Policji są jednak ograniczonych rozmiarów. Spory problem stanowi zatem ujawnianie odbitek palców na dużych powierzchniach, czy konieczność zabezpieczenia dowodów bezpośrednio na terenie dokonania przestępstwa.

Odpowiedzią naukowców polskiego Konsorcjum Naukowo-Przemysłowego pod przewodnictwem Instytutu Technologii Bezpieczeństwa „MORATEX”  na te trudności  było opracowanie mobilnego laboratorium, które pozwala wykryć odbitki palców wprost na miejscu zdarzenia. Specjalnie skonstruowany namiot (NUS) umożliwia już w około pół godziny ujawnić ślady linii papilarnych w terenie. Wynalazek jest przeznaczone przede wszystkim do użytkowania przez służby kryminalistyczne Policji. Specjaliści skonstruowali jego dwie wersje: mało- i średnio gabarytową. NUS jest zbudowany z trzech zasadniczych części: namiotu właściwego, systemów operacyjnych oraz źródeł sprężonego powietrza i energii elektrycznej.

Dyrektor Instytutu Technologii Bezpieczeństwa,  prof. Marcin H. Struszczyk komentuje, że jak na razie:

Powstało kilka prototypów, a w lutym roku 2016 na terenie Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu dokonano walidacji projektu w warunkach rzeczywistych.

Wynalazek wykorzystuje cyjanoakrylową metodę wykrywania śladów daktyloskopijnych i stworzony został dla ułatwienia pracy technikom kryminalistycznym. Podczas wykrywania śladów w terenie czas jest niezwykle ważny, m.in. ze względu na możliwość ich kontaminacji oraz oddalanie się sprawcy. Mobilne laboratorium niweluje uciążliwą potrzebę izolowania fragmentów otoczenia do badania i transportowanie ich na komendę. Zamiast tego pozwala szybko i efektywnie zbadać przeszukiwany teren.

VR: Welcome to the Crime Scene – laserowe skanowanie 3D

Laserowe skanowanie jest przyszłością kryminalistyki, daje sędziom możliwość rzeczywistego wglądu w miejsce zbrodni

Laserowe skanowanie staje się coraz powszechniejsze w sektorze walki z przestępczością. Technologia ta umożliwia m.in. ponowne obejrzenie sceny zbrodni podczas analizowania dowodów.

Skaner 3D rejestruje miliony punktów danych w rzeczywistym środowisku, umożliwiając wirtualne obejrzenie tego środowiska. Pozwala to na przykład ukazać miejsce przestępstwa podczas rozprawy sądowej dla wydania jak najbardziej obiektywnej opinii. Technologia jest wdrażana na całym świecie,  wykorzystywana przez organy ścigania do przeprowadzania dochodzeń na miejscu przestępstwa, oceny zagrożeń, dochodzeń w przypadku wybuchów, badań wypadków drogowych i innych.

Wirtualne miejsce zbrodni spełnia kilka istotnych funkcji. Można je łączyć z pomiarami fizycznymi w celu wsparcia analizy wzoru krwi lub potwierdzenia zeznań świadków. Badacze mogą również retrospektywnie powrócić na teren przestępstwa długo po tym, jak go opuścili. Teren, który zazwyczaj funkcjonuje jedynie w wyobraźni Sądu, dzięki tej technice może zostać przez nich PRAWIE rzeczywiście zwiedzony i rzeczowo oceniony.

Nowoczesna metoda jest również mniej czasochłonna niż tradycyjna analiza sądowa. Za pomocą skanera 3D operator może zebrać ponad 10 milionów punktów danych w czasie krótszym niż pięć minut, tworząc 360 ° skan laserowy pomieszczenia z dokładnością do 2 mm, do odległości 330 metrów.

One Reply to “„CSI” coraz bardziej realne? Nowoczesne technologie w kryminalistyce”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *