Wirtualna sekcja zwłok – dziadek skalpel odejdzie na przymusową emeryturę?

Czy da się szybko i efektywnie określić okoliczności oraz przyczynę zgonu ofiary, nie narażając przy tym potencjalnych dowodów na uszkodzenie? Czy podczas badania zwłok można uniknąć krwawego bałaganu i oszczędzić wątpliwej przyjemności zanurzania dłoni w ludzkich trzewiach? Naukowcy znowu starają się udowodnić, że nawet to, co niewyobrażalne, z czasem może stać się możliwe. 


Lekcja anatomii doktora Tulpa, Rembrant, 1632.

W szacunku do tradycji, czerpiąc z nowoczesności 

W medycynie sądowej sekcja zwłok jest absolutną podstawą, z powodzeniem praktykowaną od kilkuset lat. Wciąż jednak, mimo upływu czasu i związanych z tym udogodnieniom, lekarze są zmuszeni wykonywać tę samą, (bardzo) brudną robotę, przeszukując nieświeże już często wnętrzności.  Tradycyjne procedury medyczne trudno jest czymś zastąpić, naukowcom jednak udało się obejść wreszcie „cielesną” przeszkodę, wykorzystując w tym celu osiągnięcia technologii.

Chodzi o nowatorski projekt szwajcarskich badaczy, tj. wirtualną sekcję zwłok. W ramach tej techniki, opierającej się zdobyczach automatyzacji, inżynierii pomiarowej oraz obrazowania medycznego, pozyskuje się obraz 3D wnętrza oraz powłok zewnętrznych ludzkiego organizmu. Zaproponowane rozwiązanie pozwala dogłębnie zbadać ciało, nie niszcząc przy tym narządów.

Rekonstrukcje wykonane za pomocą tomografii komputerowej a) rekonstrukcja zewnętrzna b) rekonstrukcja kości;  Źródło: (3)

Klasyczna autopsja przebiega dwufazowo. Najpierw przeprowadza się badanie zewnętrzne, którego tok dokumentowany jest pod postacią fotografii oraz pisemnego raportu. Następnie ciało zostaje otwarte, w celu wykonania badania wewnętrznego. Narządy zostają usunięte, spreparowane, zważone, pobierane są próbki do dalszych analiz.

W wyniku tak wysoce inwazyjnych działań, podczas otwarcia zwłok istnieje duże ryzyko nieodwracalnego zniszczenia potencjalnie ważnych dowodów. Największy problem pojawia się w przypadku ciała znajdującego się w stanie zaawansowanego rozkładu, kiedy organy tracą swoją integralność.

 

Tomograf, rezonans, wizualizacja – taka sytuacja

Projekt wirtualnej sekcji zwłok „Virtopsy” ruszył w 2000 roku w Instytucie Medycyny Sądowej Uniwersytetu w Bernie w Szwajcarii. Program wykorzystuje techniki skanowania powierzchni zwłok, rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej w celu stworzenia całościowej, w pełni odtwarzalnej opinii sądowej. Pozyskiwane w ten sposób dane są błyskawicznie zapisywane cyfrowo i mogą być na bieżąco przesyłane do ekspertów. Jeśli w sprawie pojawi się nowy trop, informacje mogą zostać ponownie przeanalizowane nawet dziesiątki lat później.

 

Trójwymiarowa rekonstrukcja zwłok uzyskana za pomocą renderowania objętościowego. Na skanie widać duży obszar krwawienia dootrzewnowego. Źródło: (3)

Rozwiązania wykorzystane w wirtualnej sekcji zwłok są bardzo złożone. Ciało poddaje się laserowemu skanowaniu, wykonywany jest rezonans magnetyczny, badanie tomografii komputerowej MSCT wspomagane technologią wizualizacji 3D oraz spektroskopii. Tomografia pozwala na stworzenie ogólnego obrazu wnętrza zwłok, za to rezonans buduje obraz odrębnych organów i tkanek. W ten sposób powstaje pełna rekonstrukcja wnętrza ludzkiego ciała, której stworzenie nie jest związane z agresywną ingerencją w źródło ważnych dowodów.

 

Virtopsy – a komu to potrzebne?

Skan TK 3D rany postrzałowej. Rana wylotowa jest widoczna przez ranę wlotową. Źródło: (2)

Jakiś czas temu w okolicach Zurychu mężczyzna został brutalnie pobity przez grupę napastników.  Dzięki szwajcarskim radiologom i patologom oraz zastosowanej przez nich fotogrametrii 3D, udało się dopasować buty sprawców do odcisków na twarzy i ramionach ofiary. Pozwoliło to na zatrzymanie członków gangu odpowiedzialnych za obrażenia mężczyzny.* 

W innej sprawie w tym samym mieście policja długo szukała broni, z której została zamordowana kobieta. Śledztwo nie przynosiło skutków, dopóki patolodzy sądowi, oglądając obraz 3D ciała, nie odnaleźli maleńkich cząstek metalu w okolicach podbródka zmarłej. To odkrycie doprowadziło w końcu do corpus delicti: noża kuchennego.**

Jak sugerują powyższe (jedne z wielu) przykłady, szwajcarska inicjatywa odnalazła się i szybko zadomowiła w świecie medycyny sądowej. Virtopsy sprawdza się m.in. kiedy ofiary doznały znacznych urazów i pierwotna przyczyna śmierci została przysłonięta przez rozległe uszkodzenia kości i tkanki. Technikę tę wykorzystuje się też w przypadkach ran postrzałowych – umożliwia to łatwiejsze lokalizowanie pocisków/jego fragmentów wewnątrz ciała.

Badania porównawcze obu typów sekcji dają wysoce zróżnicowane wyniki. Według Elizabeth Burton, profesor patologii, wizytującej na Johns Hopkins University, autopsja wirtualna jest lepsza podczas badań urazów wojennych czy wad strukturalnych. W przypadku guzów, infekcji i przewlekłych chorób znacznie lepiej sprawdza się staromodne otwarcie zwłok.

 

Stół sekcyjny czy biurko komputerowe – co wygra w walce o względy patologów?

Czy zatem rozwój i nadchodzące wraz z nim zmiany zapowiadają całkowite wyparcie tradycyjnych, manualnych metod badawczych? Cała przedstawiona idea Virtopsy jest niemal perfekcyjna i na pewno przełomowa. Wykorzystanie nowoczesnych technologii obrazowania zamiast otwarcia zwłok brzmi dumnie i w teorii może zrewolucjonizować medycynę sądową. Rzeczywiste wcielenie tego pomysłu w życie daje już nieco mniej spektakularny wynik. Wielu ekspertów, lekarzy i policjantów pozostaje sceptykami, nawet w obliczu wszystkich tych obiecujących wizji przyszłości. Twierdzą, że virtopsy nigdy nie zastąpi standardowej sekcji.

 

W praktyce virtopsja stanowi doskonałe uzupełnienie technik sekcyjnych, są to cenne badania obrazowe poprzedzające sekcję zwłok. (…) Pozwala to na poszerzenie możliwości diagnostycznych, czy doskonałe zobrazowanie spostrzeżeń w opinii sądowo-lekarskiej. Podobnie jak w medycynie klinicznej, są to i zawsze zostaną jedynie badania dodatkowe. Tak jak nic, pomimo postępu technologii, nie wyparło w klinice wywiadu i badania fizykalnego, tak też nic w medycynie sądowej nie zastąpi oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok. Przynajmniej przez następnych kilkadziesiąt lat.

 

–  tłumaczy prof. Tomasz Jurek, Kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

 

Nie można zaprzeczyć, że opracowana przez szwajcarskich naukowców koncepcja, która pośrednio miała na celu wspomożenie lekarzy medycyny sądowej podczas wykonywania badań pośmiertnych, jest jak najbardziej użyteczna i rozwojowa. Plan zastąpienia nią tradycyjnej autopsji wydaje się jednakże zbyt śmiałą propozycją, składaną na wyrost i niekoniecznie ze słusznych pobudek:

 

Istnieje dość silne zagraniczne lobby naukowców, głównie ze Szwajcarii i krajów skandynawskich, promujących virtopsję jako alternatywę dla klasycznej autopsji. Podstawą ich działania jest słuszna chęć wprowadzania nowych technologii do medycyny sądowej. Dalsze motywacje mogą budzić wątpliwości: wsparcie koncernów medycznych produkujących urządzenia niezbędne do virtopsy czy poprawność polityczna ujawniana argumentem nie wykonywania sekcji zwłok w przypadku grup etnicznych czy religijnych, nieakceptujących takich działań.

– Dodaje prof. Jurek

Wychodzi na to, że jak na razie patomorfolodzy nie muszą żegnać się z pracą. Choć wielkie zmiany z pewnością się do nas zbliżają, zapotrzebowanie na „materialne” autopsje póki co nie zamierza spaść. Niezniechęceni tym naukowcy nie zaprzestają prac nad budowaniem „lepszego świata”, a nam pozostaje zaakceptować fakt, że rzeczywistość wokół nas sukcesywnie przekształca się w układy cyfr.

 


Ropucha: historia nieznana – tylko na VR

Program Froguts pozwala wykonać podstawowe czynności sekcyjne na żabich zwłokach.

Po przeczytaniu powyższego nadal czujecie niedosyt, a wirtualna rzeczywistość nęci swoimi możliwościami? Jest na to sposób. Na stronie projektu Froguts dostępne dla wszystkich jest demo programu imitującego prawdziwą sekcję, gdzie wirtualnym skalpelem można ponacinać to i owo, zgłębiając tajemnice wnętrzności martwej żaby. Bawcie się dobrze  😉

 

 

 


Źródła:
1) Thali, Ruder, Roggo, Virtopsy: The Virtual Autopsy, [w:] Computer Applications for Handling Legal Evidence, Police Investigation and Case Argumentation, Volume 1, Chapter: 9, 2012.
2) Thali, VIRTOPSY – The Swiss virtual autopsy approach, [w:] Legal Medicine, nr 9, University of Berne, Switzerland, 2007.
3) Wichmann Dominic, Virtual Autopsy as an Alternative to Traditional Medical Autopsy in the Intensive Care Unit: A Prospective Cohort Study, [w:] Annals of Internal Medicine, Volume 156, nr 2, 2012.
4) Virtual autopsy: does it spell the end of the scalpel?, www.theguardian.com.
5) Virtual Autopsies Provide New Insights into Death, abcnews.go.com
6) Zdjęcie w opisie: Wydział Obrazowania Medycznego w szpitalu Timone w Marsylii, Francja, bbc.com.

 

 

One Reply to “Wirtualna sekcja zwłok – dziadek skalpel odejdzie na przymusową emeryturę?”

  1. Z każdym takim artykułem tylko utwierdzam się w przekonaniu jak wspaniałą rzeczą jest postęp techniczny. I o ile zgadzam się, że tradycyjna sekcja zwłok jeszcze przez długi czas nie odejdzie w niepamięć, tak jestem stuprocentowo pewien, że już niedługo człowiek nie będzie sobie brudził rąk tym tematem i wszystko wykona odpowiednia maszyna lub SI. Obyśmy jako ludzkość pamiętali, by odpowiednio się zachować, gdy z metalowych ust padnie w końcu pytanie: „Czy ta jednostka ma duszę?”

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *